Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

środa, 24 listopada 2010

8. Pedały i komuniści

To inwektywy jakimi agresor obrzucił dwóch młodych homoseksualistów w Padwie 10 czerwca br., przechodząc następnie do rękoczynów. Enrico i Matteo (27 i 31 lat) zostali pobici przed popularnym barem, dlatego, że szli objęci jak chłopak z dziewczyną. Napastnik był mniej więcej w tym samym wieku. Dwóch gejów trafiło do szpitala, gdzie opatrzono im rany oraz wezwano policję. Policja niestety nie znalazła już agresora, a świadków nie było. Ofiary zeznały, że nikt nie chciał udzielić im pomocy – przegnano ich spod baru, grożąc, że może skończyć się jeszcze gorzej.
To tylko jeden z ostatnich epizodów, bo we Włoszech wybuchła prawdziwa homofobia. Napaści, pobicia, napady a nawet usiłowania gwałtów stały się w ostatnim czasie tak częste, że brzmią jak doniesienia z afgańskiego frontu.


31 maja br. trzech napastników napadło w Mediolanie grupkę przyjaciół: dwóch gejów i dwie ich przyjaciółki. Homoseksualiści zostali pobici, podczas gdy dziewczyna próbująca stanąć w ich obronie dostała w twarz, za to, że zadaje się z pedałami. Na szczęście udało im się uciec – ofiary sparaliżowane przez szok nie złożyły zawiadomienia na policji. Tożsamość agresorów nie została ustalona – wiadomo, że jeden z nich miał podkoszulkę z krzyżem celtyckim.
29 maja 2010 r. w Rzymie 22-letni gej został zaatakowany i ciężko pobity w pobliżu Koloseum przez 4 lub 5 napastników. Wyszedł ze znanego lokalu homoseksualnego Coming Out przy Lateranie (miejsce uważane za rzymską Gay Strett), po drodze rozmawiał przez telefon z przyjacielem, co uratowało mu życie. Napastnicy śledzili go, kiedy wszedł w boczną uliczkę. Zaatakowali go kopiąc i bijąc aż do utraty przytomności – później ukradli komórkę. Chłopak został uratowany przez przyjaciół, którzy słysząc zaczepki podczas rozmowy telefonicznej – przyjechali bezzwłocznie na miejsce zajścia. Kiedy zaprowadzili rannego do baru, aby zatamować krew serwetkami – właściciel lokalu odmówił pomocy. Chłopak skopany po twarzy ryzykował utratę oka.
25 kwietnia br. młody student Mattia C. – wolontariusz stowarzyszenia Arcigay został napadnięty w autobusie nocnym jadącym przez turystyczne Zatybrze w Rzymie. Chłopak bronił się – został skopany i podduszony. Nikt nie zareagował.
11 listopada 2009 r., w Rzymie, w pobliżu centralnej ulicy Corso para homoseksualistów została napadnięta przez wyrostków na motorynkach, którzy okładali ich kaskami po głowie i genitaliach, krzycząc wyzwiska i slogany faszystowskie.
19 września 2009 r. – drugi atak na gejowską dyskotekę Qube w Rzymie. Dwie osoby w kaskach na motorze próbowały wybić okno w lokalu by wrzucić koktajl mołotowa. Nie mogąc potłuc szyby antywłamaniowej podpalili wycieraczkę i drzwi przed dyskoteką.
1 września 2009 r. na ulicy San Giovanni blisko Bazyliki Laterańskiej – uznawanej za gejowską ulicę Rzymu – rzucono w tłum dwie bomby zapalne „domowej roboty“ przed barem, w którym spotykają się lesbijki. Jedna osoba została ranna w głowę, trzy inne odniosły lekkie obrażenia. Tydzień wcześniej 4 młodocianych napastników z łysymi głowami zaatakowało lesbijkę grożąc jej gwałtem. Udało się jej uciec.
26 sierpnia 2009 r. dyskoteka Qube, gdzie odbywały się historyczne imprezy gejowskie „Krowa morderczyni“, została podpalona przez nieznanych sprawców.
22 sierpnia 2009 r. para homoseksualistów została napadnięta przed Gay Village w dzielnicy EUR przez 40-letniego Alessandro Sardelli zwanego „Swastyczka“. Jeden z gejów dostał butelką w głowę, drugi w brzuch.
19 sierpnia 2009 r. znany piosenkarz gejowski Emilio Rez został pobity przed wejściem do domu przez młodocianego sprawcę, który wyzywał go od pedałów.
Dziesięć napadów homofobicznych w ciągu 10 miesięcy. Sprawcy nie zostali ani rozpoznani, ani schwytani.

Homofobia a polityka

Przygotowywana od miesięcy ustawa przeciwko homofobii, której sprawozdawcą była posłanka Anna Paola Concia z Partii Demokratycznej, poległa w październiku ub roku, także dzięki głosom demokratów. 2 października 2009 r. komisja ds. prawa włoskiej Izby Deputowanych zaproponowała zmodyfikowanie art. 61 włoskiego Kodeksu Karnego, włączając do obostrzeń także działanie na szkodę osób niepełnosprawnych oraz homoseksualistów i transwestytów. Katolicy z centrum zaskarżyli zmianę jako niekonstytucjonalną – poparła ich prawicowa partia premiera Berlusconiego – Lud Wolności, Liga Północna Bossiego oraz posłanka Paola Binetti z Partii Demokratycznej. Jak się okazało – większość posłów nadal uważa, że wprowadzenie obostrzeń prawnych dotyczących aktów nietolerancji w stosunku do homoseksualistów ogranicza ich przekonania moralne - bo pedał, to przecież pedał a nie człowiek. Co prawda prawicowa minister do spraw równości – Mara Carfagna obiecała kampanię przeciwko homofobii i powtórną próbę prawnej regulacji problemu – sprawa jednak przycichła zupełnie, gdyż w programie włoskiego parlamentu są ustawy ważniejsze – takie jak „ustawa knebel“ o zakazie podsłuchów, która ma uniemożliwić wychodzenie na wierzch skandali korupcyjnych i seksualnych polityków, godząc przy okazji w działania prokuratury antymafijnej.
Zarówno reprezentanci ONZ jak i Unii Europejskiej potępili „krok w tył“ na drodze do przeciwdziałania homofobii jaki zrobił włoski parlament. Natomiast biskup Domenico Mogavero – przewodniczący rady do spraw prawa Konferencji Episkopatu Włoch – pochwalił zatrzymanie ustawy, stwierdzając, że był to krok ale od ślubów homoseksualnych. Do tej pory Włochy nie mają żadnej ustawy, która karałaby akty dyskryminacji na tle seksualnym – takie jak groźne napady na gejów. Ze względu na strach – tylko jeden na dziesięć przypadków agresji homofobicznych jest zgłaszany na policję. Zwykle sprawcy przemocy w stosunku do gejów pozostają bezkarni – przyczyną tego są także - tak zwane „uprzedzenia natury moralnej“, jakie „normalni ludzie“ mają w stosunku do pedałów. To także najczęściej przyczyna obojętności, jeżeli ktoś bije pedała na oczach innych.
22-letni gej pobity pod koniec maja pod Koloseum wystąpił publicznie do premiera Włoch Silvia Berlusconiego z apelem o wprowadzenie ustawy przeciwko homofobii. W wielu miastach włoskich odbyły się manifestacje gejowskie przeciwko dyskryminacji i przemocy. Młody student pobity w autobusie na Zatybrzu będzie w tym roku głosem manifestacji Gay Pride w Neapolu (26 czerwca 2010 r.). W komunikacie wydanym przez stowarzyszenie homoseksualne z Mediolanu, po pobiciu dwóch gejów przed barem, można przeczytać: „Mamy nadzieję, że policja zidentyfikuje sprawcę agresji homofobicznej. Mamy jednak nadzieję, że ten kolejny epizod zmusi do refleksji także polityków. Obawiamy się, że dyskryminujące odezwy członków z partii Liga Północna i Lud Wolności rodzą klimat nienawiści i nietolerancji, który prowadzi do aktów przemocy. Takie akty powinny być potępione przez polityków, którzy powinni stanąć po stronie ofiar i je bronić.“
Imma Bataglia – prezeska stowarzyszenia Gay Project zaapelowała do polityków: „Włochy mogą dać przykład uchwalając ustawę przeciwko homofobii. To może nastąpić tylko za zgodą i zrozumieniem problemu ze strony wszystkich partii politycznych. Premier Berlusconi, który sam padł ofiarą agresji, powinien najlepiej rozumieć co czuje osoba pobita na ulicy, która nie ma nawet ochrony“. „Nie ma czasu do stracenia, agresje na tle homoseksualnym we Włoszech stały się problemem społecznym“ – zaapelowali organizatorzy rzymskiego Gay Pride. Franco Grillini – historyczny lider Arcigay powiedział – „Do dyspozycji ofiar powinien być numer telefonu pod który mogą dzwonić by zgłaszać akty przemocy. Niestety większość napaści nie jest zgłaszana na policję ze strachu i wstydu. Bezkarność rodzi coraz większą przemoc.“ Vladimir Luxuria – historyczny włoski lider ruchu LGBT i były parlamentarzysta (pierwsza osoba transgender, która zasiadła w parlamencie jakiegokolwiek kraju europejskiego), zaapelowała do minister Mary Carfagni, aby nie tylko solidaryzowała się z ofiarami, ale wreszcie złożyła propozycję ustawy, którą obiecała złożyć już w marcu.
Jak widać na przykładzie Włoch – w cywilizowanej Unii Europejskiej są kraje, które nie wyrzekają się wiekowych uprzedzeń, będących pożywką nietolerancji, dyskryminacji rasowej i płciowej, przemocy fizycznej w stosunku do słabszych i innych. Batalia ruchu LGBT, która toczy się od lat 60-tych to nie tylko batalia mająca na celu legalizację związków homoseksualnych – to przede wszystkim batalia o prawa człowieka, o prawo do tego aby nie być znieważanym i bitym na ulicy za orientację seksualną.

Agnieszka Zakrzewicz z Rzymu
czerwiec 2010

http://www.nie.com.pl/art23446.htm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz