Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

piątek, 15 lipca 2016

163. Krzysztof Charamsa. Pierwszy kamień




Pod koniec czerwca we Włoszech ukazała się książka Krzysztofa Charamsy "Pierwszy kamień. Ja, ksiądz gay i moja rebelia przeciwko hipokryzji Kościoła" (La prima pietra. Io, prete gay, e la mia ribelione all'ipocrisia della Chiesa", Rizzoli, Milano, giugno 2016). Pod bokiem papieża książka ta została przyjęta z dużym zainteresowaniem, stając się przyczynkiem do publicznej dyskusji o problemie homoseksualizmu w łonie tej olbrzymiej, męskiej instytucji, która sprawuje kontrolę moralną nad milionami ludzi.

Dwadzieścia lat temu moją "specjalizację watykańską" zaczęłam od wywiadu z francuskim księdzem Pascalem Janinem, który jako pierwszy wystąpił przed mediami włoskimi i światowymi, mówiąc otwarcie, że jest księdzem homoseksualistą. Rozmowę zamieściłam w mojej książce "Papież i kobieta".

Dziś, po raz kolejny moim dziennikarskim obowiązkiem jest dać głos na łamach mojego bloga "W cieniu San Pietro" tym, których głosu w Polsce nie chce się słyszeć. Donieść moim polskim czytelnikom o faktach, które w Polsce chce się przemilczeć, uczynić małymi i nieważnymi, zignorować, by spokojnie zamieść pod dywan.

"Zamiatanie pod dywan" - tak, to nasza specjalność, z której jesteśmy znani za granicą. Tak było w stosunku do problemu pedofilii w polskim Kościele. Tak jest teraz z tematami homoseksualizmu w Kościele oraz homofobii, o których głośno dyskutują zagraniczne media.

Książka Charamsy jest więc podwójnym aktem rebelii wobec hipokryzji - po pierwsze: hipokryzji Kościoła Powszechnego, po drugie wobec polskiej hipokryzji, zgodnie z której zasadami mainstreamowe media decydują same, co jest informacją ważną i interesującą dla polskiego społeczeństwa, a o czym Polacy niekoniecznie muszą wiedzieć.

Ciekawa jestem czy ta szczególna autobiografia Charamsy, ukaże się  w Polsce i będziecie mogli ją sami przeczytać - czy też będę musiała Wam ją opowiedzieć jak w przypadku "Sex and the Vatican".
Tymczasem daję Charamsie głos poprzez nasz krótki wywiad, aby mógł dołączyć do "głosów spoza chóru", na które zatyka się uszy.
 





 
Krzysztof Charamsa i Agnieszka Zakrzewicz rozmawiają o Kościele, homoseksualizmie, homofobii i hipokryzji...

- Czy  poruszył Pana bardzo zamach w Orlando? Jakie są Pana przemyślenia po tej tragedii?
- Chyba jeszcze bardziej niż sam nieludzki homofobiczny zamach poruszyły mnie nieludzkie homofobiczne reakcje polskiego społeczeństwa na ten zamach, począwszy od katolickiego rządu aż po internautów przy szerokim przyzwoleniu społecznym i kościelnym.

  - Dlaczego Pana zdaniem skrajny fanatyzm religijny, niezależnie od wyznania, przejawia się w nienawiści i przemocy przeciwko osobom homoseksualnym? Czy jest gdzieś napisane, że Bóg nienawidzi gejów?
- Bóg stworzył gejów i kocha ich tak samo jak większość heteroseksualną. Błędy mojego Kościoła dotyczące osób homoseksualnych są związane z niewłaściwymi intepretacjami paru tekstów biblijnych, które postrzegane są jako przciwne gejom, podczas gdy nie mają nic wspólnego z homoseksualnością. Fanatyzm religijny jest nieracjonalny, więc nie pozwala na rzeczową dyskusję nad interpretacją tekstów, natomiast musi zawsze sobie znaleźć wrogów do stygmatyzowania: Żydów, ateistów, kobiety, homoseksualistów, itd.

 - Wróćmy raz jeszcze do Pana słynnego coming out dokonanego w Rzymie. Wiele osób zarzucało Panu wtedy zwykłą rządzę medialnej sławy. Jakie były prawdziwe przyczyny publicznego ujawnienia Pana orientacji seksualnej i odejścia z Kościoła?
- Ja nie odszedłem z Kościoła... A co do racji publicznego coming outu zapraszam do lektury mojej książki La prima pietra. Io, prete gay, e la mia ribellione all’ipocrisia della Chiesa (Rizzoli, Mediolan 30 czerwca 2016). Natomiast z kłamstwami jakie wylano na mnie w Polsce nie warto nawet dyskutować.

  - W mojej książce "Głosy spoza chóru" opublikowałam rozmowy dotyczące homoseksualizmu i Kościoła. Jeden z moich rozmówców - były polski seminarzysta, który miał okazję studiować w Rzymie - powiedział mi, że jego zdaniem, ponad połowa księży jakich zna to homoseksualiści. Co Pan myśli o problemie homoseksualizmu w Kościele katolickim?
- Myślę, że Pani rozmówca nie jest daleki od prawdy. Myślę też, że czas najwyższy by to Kościół katolicki wziął na serio twórczą i konstruktywną obecność wierzących homoseksualistów i lesbijek w swoich strukturach. Nie istnieje “problem homoseksualizmu”, bo homoseksualność nie jest jakimś problemem, tylko zdrową i naturalną orientacją seksualną. Jest darem i zadaniem tak samo jak heteroseksualność.

  - Richard Sipe - amerykański profesor uznawany za specjalistę od spraw seksualności i zdrowia psychicznego księży - w wywiadzie, którego mi udzielił, twierdził, że głównym problemem nie jest celibat, lecz specyficzna struktura władzy hierarchicznej, patriarchalnej i maskilistycznej, która prowadzi do degeneracji - ukrywania przestępstw pedofilii, homofobii, tworzenia lobby homoseksualnych. Jakie jest Pana zdanie na ten temat? Celibat szkodzi czy nie?
- Zgadzam się w znacznej mierze z Sipe. To prawda, że problemem jest struktura opisanej powyżej władzy, ale prawdą jest też, że obowiązkowy celibat kleru łacińskiego jest właśnie wytworem i swoistym umocnieniem tego systemu władzy. Jest swego rodzaju nośnikiem dominacji maskilistycznej i patriarchalnej.

  - Po wybuchu skandalu pedofilii w Kościele katolickim, wielokrotnie próbowano łączyć pedofilię z homoseksualizmem i zrzucić winę na księży homoseksualistów. Zrobił to zarówno kardynał Bertone, jak i ks. Oko. Jakie jest Pana zdanie w tej kwestii?
- To kłamstwo rozpowszechniane bezkarnie przez Kościół i panów przez Panią wspomnianych. W ten sposób manipuluje się opinią publiczną by podtrzymać wśród społeczeństw nienawiść do gejów jako grupy społecznej. To są zamierzone działania propagandy homofobicznej.

  - Przez wiele lat pracował Pan na wysokim stanowisku w Watykanie. Czy plotki dotyczące lobby gejowskiego za Murami i ogólnej rozwiązłości zagranicznych księży pracujących w Rzymie opisane w książce "Seks and the Vatican" Carmela Abbate, można potwierdzić?
- Nigdy nie spotkałem żadnego lobby w Watykanie, bo nie interesują mnie lobby. A “lobby gejowskie” w Watykanie po prostu nie istnieje, co potwierdzają ostatnie wypowiedzi Papieża Emeryta o 4 czy 5 kareriowiczach.

  - Czy Pana zdaniem w sprawie pedofilii Watykan i papież Franciszek zrobił już wystarczająco?
- Nie.

  - Odszedł Pan z Kościoła, ale pozostał nadal katolikiem. Jak odbiera Pan dziś Kościół, Watykan i aktualnego papieża?
- Ja nie odszedłem z Kościoła, pozostaję w Kościele i jestem księdzem katolickim. Suspenda oznacza zakaz wykonywania pracy kapłańskiej, ale jestem księdzem na całe życie i pozostaję wiernym Kościoła. “Odejściem z Kościoła” byłby akt apostazji, którego ja nie dokonałem.

- Papież Franciszek odbędzie na dniach pielgrzymkę do Polski na Światowe Dni Młodzieży. Co myśli Pan o nastawieniu polskich katolików do aktualnej głowy Kościoła?
- Myślę, że Polacy są poddani dyskretnej, ale bardzo efektywnej propagandzie anty-papieskiej (anty-franciszkowej) przez polski Kościół, jego hierarchię, kler i publicystów.

  - Działa Pan otwarcie na rzecz osób LGBT. W Rzymie wreszcie zalegalizowano związki partnerskie. W Londynie na ratuszu po raz pierwszy zawi
sła tęczowa flaga podczas Gay Pride. Tymczasem zdaje się, że - tak jak Iran i Rosja - również polskiemu rządowi podobałoby się karanie homoseksualistów... Co Pan czuje, jako osoba polskiego pochodzenia wobec takich nierówności?
- W takich momentach wstyd mi za mój naród.

 - Dlaczego na świecie jest wciąż tyle homofobii? I jak to zmieniać?
- Homofobię można pokonać tylko przez widzialność osób LGBTIQ, czyli wychodzenie z szafy. Radość i wyzwolenie jednego coming outu po drugim przyczynia się do pokonywania strachu i nienawiści do osób LGBTIQ. Taki był też sens mojego coming outu w sercu Kościoła katolickiego, dziś jednej z najbardziej homofobicznych wspólnot ludzkich. O tym też piszę w mojej książce, która jest swego rodzaju powieścią o egzystencji, wyzwoleniu i sensie życia. Jest wyznaniem i wezwaniem do dialogu i refleksji. Zapraszam do lektury, która pragnie stać się dialogiem z moimi czytelniczkami i czytelnikami (książka ukazała się po włosku, ale mam nadzieję, że jak najszybciej ukaże się polskie tłumaczenie).
Barcelona, 10/7/2016

Agnieszka Zakrzewicz z Rzymu



 

2 komentarze:

  1. Cieszę się, że ktoś poruszył ten temat w polsce, czekam z niecierpliwością na tłumaczenie książki, może to nie spowoduje zmian o razu, ale jest jakiś krok w ich stronę. Ludzie słyszą o tym co sie dzieje podejmują dyskusję może doczekamy kiedyś jakiejś zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny wywiad. Krzysztof jest The Best

    OdpowiedzUsuń