Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

czwartek, 25 listopada 2010

21. Homoheretycy

Herezja szerzy się we Włoszech. To będzie problem dla Benedykta XVI… W najbliższym sąsiedztwie zaczęto błogosławić pary jednopłciowe, nie widząc również nic złego w tym, aby geje i lesbijki aspirowały do kapłaństwa oraz opowiedziano się za wprowadzeniem testamentu biologicznego i za usuwaniem krzyży ze szkół.

28 sierpnia 2010 roku, w Torre Pollice nieopodal Turynu, zakończył się wspólny synod Ewangelickiego Kościoła Waldensów oraz Ewangelickiego Kościoła Metodystycznego Włoch. Choć nie jednomyślnie, ale bezsprzeczną większością głosów (105 członków głosowało tak, 9 nie, a 29 wstrzymało się), zdecydowano, że wspólnoty te będą błogosławić związki homoseksualne.
I tak oto po raz pierwszy we Włoszech są uznawane homozwiązki, pomimo że w tym kraju nie ma jeszcze nawet ustawy regulującej konkubinaty heteroseksualne. W innych krajach, gdzie związki cywilne są zalegalizowane, synody EKWiEKM już dawno błogosławią gejów i lesbijki. Problemem było podjąć taką decyzję, w kraju, leżącym w cieniu Watykanu, Waldensi i Metodyści jednak zdecydowali się opowiedzieć przeciwko dyskryminacji i homofobii, gdyż sami dobrze wiedzą, co znaczą prześladowania. (Waldensi byli ekskomunikowani w 1184 przez papieża Lucjusza III i tępieni bezlitośnie przez sądy Inkwizycji).
„Traktuj obcego, który mieszka wśród was tak samo jak tego, który narodził się wśród was“ – werset z Księgi Kapłańskiej góruje nad wejściem do świątyni w Torre Pollice. We Włoszech, gdzie aktualnie panują nastroje ksenofobiczne i szerzy się homofobia, i gdzie minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni planuje wydalić nie tylko Cyganów, ale także kloszardów z UE, którzy koczują na ulicach, nie robiąc sobie nic z dyrektywy 2004/38/CE dotyczącej prawa obywateli Unii do wolnego podróżowania i przebywania na terenach państw członkowskich – motto Waldensów brzmi jak wyzwanie.
Wspólnota Waldensów i Metodystów nie jedno wyzwanie rzuciła rzymskim katolikom – chociażby urządzając przed synodm procesję z różowymi trójkątami na piersi, takimi samymi jakimi naziści znaczyli homoseksualistów w obozach koncentracyjnych. Miał go pastor Francesco Sciotto, który tłumaczył: „Nie przymuszamy nikogo, do zmiany jego prywatnych przekonań. Dla nas to znak solidarności. W naszej wspólnocie istnieją jeszcze uprzedzenia i dyskryminacja. W naszym kraju panuje obojętność i zacofanie, które nie pozwalają uznać praw ludzi o odmiennej orientacji seksualnej“. Różowego trójkąta nie przypiął do piersi biskup Pinerolo – wielebny Piergiorgio Debernardi – uznawany za rzecznika dialogu między EKWiEKM a Kościołem rzymskokatolickim.
Przeciwko decyzji władz obu kościołów sprzeciwiała się nieliczna grupka z senatorem centroprawicy Lucio Malanem na czele, który ostrzegł, że może to doprowadzić do rozpadu wspólnoty i że homoseksualizm jest wielokrotnie potępiany w Biblii.
„Chcemy błogosławić związki osób, które przed Bogiem i wspólnotą wiary pragną rozpocząć swoje wspólne życie. Musimy zrozumieć co znaczy w Biblii i dla nas błogosławieństwo. Nie oznacza ona małżeństwa, które dla nas protestantów nie jest sakramentem, a sprawą cywilną” – tłumaczyła pastor Maria Bonafede (bo w przeciwieństwie do rzymskich katolików, ewangelicy nie mają problemów z kapłaństwem kobiet).

Zmieniłem wiarę

Nie mają też problemów z kapłaństwem gejów. Wspólnota mediolańska nie tylko przyjęła otwarcie zdeklarowanego homoseksualistę, ale wydelegowała go także na członka synodu. Nazywa się Francesco Boschi, ma 40 lat, jest biologiem i pracuje w spółce farmaceutycznej.
„Jestem osobą głęboko wierzącą, ale w Kościele katolickim nie udało mi się znaleźć mojego miejsca. Wielokrotnie chciałem spotkać się z jakimś księdzem, aby porozmawiać, ale zamykano przede mną drzwi. Zmieniłem więc wyznanie. Tu w Ewangelickim Kościele Waldensów zostałem przyjęty przez wspólnotę. Razem odbywamy modlitwy przeciwko homofobii“ – mówił Francesco Boschi – „Jeżeli ktoś myśli, że homoseksualizm jest dewiacją, grzechem, chorobą, którą trzeba leczyć lub poddawać egzorcyzmom, nie wiem czy jest dobrym chrześcijaninem. W kościele Waldensów podoba mi się otwartość, mądrość i bezkompromisowość w stosunku do władzy.“
„Poznałem Francesca, gdy był zupełnie zagubiony nie mogąc znaleźć miejsca w kościele katolickim. Nie wydaje mi się, że można się dziwić, iż nasz kościół przyjmuje homoseksualistów i że błogosławi pary tej samej płci. Błogosławieństwo pochodzi od Boga i jest przeznaczone dla ludzi, którzy się kochają. W Szwajcarii błogosławi się także pary, które żyły ze sobą w miłości i decydują się rozstać.“ – tłumaczył pastor Gianni Genere.
Wielebny Piergiorgio Debernardi, choć różowego trójkąta nie przypiął sobie do piersi, mówił na synodzie, że Kościół powinien dziś przyjąć postawę pokorną, ze względu na przestępstwa jakie dokonywały się w jego łonie przez ostatnie dziesięciolecia w stosunku do dzieci i młodzieży, że powinien nauczyć się przebaczać...

Testament biologiczny

Błogosławieństwo par homoseksualnych i otwarcie drzwi dla homoseksualistów to nie jedyne nowości Waldensów. Spadkobiercy duchowi Piotra Waldo ustanowili również otworzenie rejestrów dla osób, które decydują się na złożenie testamentu biologicznego, przewidującego eutanazję w przypadku ciężkich i nieuleczalnych chorób. Należy wypełnić wzór dokumentu, a następnie potwierdzić swoją wolę notarialnie i zapisać się w rejestrze wspólnoty. „To gest symboliczny – znak dla włoskiego parlamentu, aby rozpoczął pracę nad ustawą, która przyznaje każdej osobie prawo do podjęcia decyzji dotyczących życia i śmierci“ – mówił pastor Giuseppe Platone – „Chodzi o godność człowieka, o zachowanie jej w chwili ostatecznej…“
Kościół Waldensów już trzy lata temu wystosował apel do parlamentu włoskiego. Tym razem jdnak to wierni zdecydowali się sami założyć rejestry testamentu biologicznego w parafiach w Mediolanie, Turynie, Trieście i Neapolu. Już 500 osób złożyło dokument.
Inspiracja przyszła z Niemiec, gdzie od 2003 r. istnieje wzór testamentu biologicznego, w którym każdy może wyrazić swoją ostatnią wolę. W dokumencie jest zawarta także refleksja duszpasterska opracowana przez pastora ewangelickiego Manfreda Kocka i kardynała Karla Lehmanna (ówczesnego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec).
Ewangelicki Kościół Waldensów popiera także doświadczenia na komórkach macierzystych. Decyzja ta zapadła po dwóch latach pracy komisji bioetyki, złożonej z teologów, prawników, lekarzy i naukowców.
Prace synodu Ewangelickiego Kościoła Waldensów oraz Ewangelickiego Kościoła Metodystycznego Włoch zostały zamknięte dokumentem nawołującym do usunięcia wszystkich krzyży ze szkół i instytucji publicznych, zgodnie z wyrokiem sądu w Sztrasburgu. Dla Wspólnoty Waldensów i Metodystów usunięcie krzyży jest najlepszym sposobem upamiętnienie 150 rocznicy zjednoczenia Włoch oraz 140 rocznicy upadku Państwa Kościelnego. Wspólnota Domaga się także ustanowienia dnia wolności myśli, religii i sumienia 17 lutego – w dzień spalenia na stosie Giordana Bruno oraz końca ich prześladowań, gdy w 1848 r. przyznano waldensom we Włoszech pełnię praw obywatelskich oraz wolność wyznania.
Unia Kościołów Metodystów i Waldensów istnieje od 1975 roku. Liczy 50 tysięcy członków - 45 tys. waldensów (z czego 30 tys. mieszka we Włoszech, a 15 tys. wśród włoskiej emigracji w Argentynie i Urugwaju) oraz 5 tys. metodystów. Rośnie jednak w siłę, gdyż szacuje się, że wśród emigrantów przybyłych do Włoch jest 400 tys. nowych członków tego kościoła.
Ciężkie czasy idą dla Benedykta XVI – skandal pedofilii, nowe skandale finansowe w banku watykańskim, kontestacje ateistów w Londynie i do tego jeszcze homoherezja bod samym nosem…

AGNIESZKA ZAKRZEWICZ, z Rzymu
wrzesień 2010

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz