Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

125. Adwokat diabła – Giovanni Franzoni o świętości Karola Wojtyły


Giovanni Franzoni
Giovanni Franzoni – były duchowny, jeden z ostatnich żyjących uczestników Soboru Watykańskiego II. Studiował w Collegio Capranica i w Papieskim Ateneum Świętego Anzelma w Rzymie. Święcenia przyjął w 1955 roku. W 1964 został wybrany na opata klasztoru Świętego Pawła za Murami przy bazylice papieskiej i w tej roli uczestniczył w pracach soboru. Dwunastego lipca 1973 roku złożył dymisję ze swojej funkcji. Nazywano go antypapieżem. W 1974 roku został zawieszony a divinis, a dwa lata później zredukowany do stanu laickiego. W 2005 roku zeznawał w procesie beatyfikacyjnym papieża Jana Pawła II, przedstawiając swoje zarzuty. Od czterdziestu lat skupia się wokół niego wspólnota podstawowa świętego Pawła w Rzymie. Autor licznych publikacji, wśród których wielkim echem odbił się list duszpasterski z 1973 roku La terra è di Dio (Ziemia należy do Boga). W 2010 ukazała się jego książka o kapłaństwie kobiet La donna e il cerchio spezzato (Kobieta i przerwany krąg).
----------------------------------------------------------------------
W 2005 roku wraz z innymi teologami podpisał się Pan pod Apelem o jasność w sprawie beatyfikacji Jana Pawła II (15), skierowanym do rzymskiego wikariatu. Zeznawał Pan również jako świadek w procesie beatyfikacyjnym papieża Polaka, przedstawiając swoje zarzuty. Jakie są Pana wątpliwości co do świętości Karola Wojtyły?
Wątpliwości jest kilka.
W celu złożenia zeznania w procesie diecezjalnym zostałem wezwany przez trybunał wikariatu. Złożyłem przysięgę, musiałem podpisać zeznanie, przynieść dokumentację zarejestrowaną na CD.
Dawniej w procesach beatyfikacyjnych czy kanonizacyjnych uczestniczył adwokat diabła (16). Urząd ten został zniesiony. Pozostawiono jednak możliwość składania zeznań na korzyść lub przeciwko beatyfikacji czy kanonizacji. W procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II nikt nie chciał zeznawać przeciw – zrobiłem to ja. Z punktu widzenia ludzkiego Jan Paweł II był osobą zasługującą na szacunek, był prawdziwym polskim patriotą, był wielkim papieżem, ale nie był świętym z kilku powodów.
Pierwszym z nich jest uciszenie teologów. Papież Jan Paweł II ściął głowę rzymskokatolickiej teologii. Leonardo Boff, Bernhard Häring, Tissa Balasuriya, wszyscy przedstawiciele teologii wyzwolenia, Hans Küng i inni zostali uciszeni lub oddaleni z Kościoła przez byłe Sant’Uffizio.
Drugim jest uwikłanie w skandal Banco Ambrosiano i chronienie przed prokuraturą włoską arcybiskupa Paula Marcinkusa – a sprawy te są związane z zabójstwem Roberta Calviego – oraz przemilczenie wszystkich afer banku watykańskiego IOR, których konsekwencje ciągną się jeszcze dziś. Instytut Dzieł Religijnych nie działał zgodnie z naukami Pisma Świętego. Działał jak wszystkie inne banki, a nawet mniej przejrzyście niż ich większość. Wykorzystując różnicę czasu, sprzedał olbrzymią ilość dolarów, obniżywszy ich kurs, a następnego dnia zakupił je po niskiej cenie. Ta operacja została skrytykowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Mój parafianin podczas modlitwy na mszy powiedział do mikrofonu: „Boże, proszę Cię, abym mógł żyć w świecie, w którym Kościół nie będzie krytykowany przez międzynarodowe instytucje finansowe”. IOR przez lata działał w sposób bezwzględny, kierowany przez Marcinkusa. Owszem, to Paweł VI powołał go na to stanowisko, ale Karol Wojtyła go na nim pozostawił i to za jego pontyfikatu miały miejsce największe afery.
Trzecią sprawą jest to, że Jan Paweł II przyczynił się do zabójstwa arcybiskupa Oscara Romero. W Managui rozmawiałem z siostrą Vigil, która pracowała w centrum ekumenicznym Valdivieso. Powiedziała mi, że w Madrycie spotkała arcybiskupa Oscara Romero wracającego z Rzymu i widziała, jak płakał. Powiedział jej, że został bardzo źle potraktowany przez Wojtyłę, któremu przywiózł grubą teczkę z dokumentacją dotyczącą osób zaginionych i zabitych przez szwadrony śmierci w Nikaragui. Niedługo po tym, jak objął urząd arcybiskupa San Salvadoru, oddziały paramilitarne zabiły jego najbliższego współpracownika, jezuitę Rutilia Grande. Romero przez całą noc czuwał nad ciałem i – jak sam twierdził – wtedy „się nawrócił”. Porzucił konserwatywne poglądy i zdecydował się wykorzystać radio episkopatu do informowania o tym, kto zniknął, kto został zabity, czyje zmasakrowane ciało znaleziono w rowie... Od tego czasu również jemu grożono śmiercią. Romero udał się więc do Rzymu na audiencję u Jana Pawła II, któremu chciał przedstawić zebraną dokumentację dotyczącą ofiar. Wojtyła wziął ją i rzucił w kąt, krzycząc: „Nie przynoście mi rzeczy, których nie mam czasu czytać! Musicie lepiej porozumiewać się z rządem!”. Romero powiedział siostrze Vigil: „Nigdy w życiu nie czułem się tak osamotniony jak w Rzymie”. To naprawdę trudno wybaczyć Wojtyle, zwłaszcza że zaraz potem Óscar Romero został zastrzelony, gdyż szwadrony śmierci wiedziały, że nie ma poparcia papieża. Jeden z biskupów nikaraguańskich powiedział: „Niektórzy z nas ukrywają pod sutanną czerwoną koszulę”, wydając tym samym wyrok na arcybiskupa. Kiedy papież pojechał do San Salvadoru, uścisnął rękę wojskowego, który wydał rozkaz zastrzelenia Romero.
Czwarty powód – podczas rozlicznych podróży Jana Pawła II przełożone zakonów kobiecych zwracały się do niego, wyrażając gorące życzenie, by także Kościół rzymskokatolicki otworzył się na kapłaństwo kobiet oraz na większy ich współudział. Wojtyła kategorycznie zamknął przed nimi drzwi.
Kolejny powód, dla którego moim zdaniem Jan Paweł II nie jest świętym, to oczywiście ukrywanie księży pedofilów. Wojtyła odpowiada bezpośrednio za tuszowanie sprawy Hansa Hermanna Groëra (17), który nigdy nie poniósł kary za swoje nadużycia seksualne i wobec którego nigdy nie został otwarty nawet proces kanoniczny. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II praktyka ukrywania i tuszowania skandali była powszechna na każdym szczeblu. Niektórzy biskupi, odpowiedzialni za tuszowanie skandali i przenoszenie księży z parafii do parafii, zostali w końcu zmuszeni do dymisji. Mówili jednak później, że to prefekt Kongregacji Nauki Wiary radził im tak postępować. Kościół, który ma szacunek dla swoich wiernych, powinien mieć odwagę dokonać pełnego samooczyszczenia. Nie wystarczy tylko płakać nad grzechami pojedynczych księży, trzeba przyznać się też do tego, że cały system jest zły.
Za swoją depozycję w procesie beatyfikacyjnym i za Apel o jasność zostałem skrytykowany także przez środowiska postępowe, które uważają beatyfikacje i kanonizacje za obrządki przestarzałe. Osobiście uważam, że postąpiłem właściwie, respektując również dawny obyczaj Kościoła i występując w roli adwokata diabła. Wiele osób nie wiedziało i nie zdawało sobie sprawy z cieni pontyfikatu Jana Pawła II, bo o nich w ogóle nie mówiono.
Na procesie beatyfikacyjnym pojawiła się także siostra Vigil, która swego czasu opowiedziała mi historię arcybiskupa Romero. Przywiozła ze sobą paczkę podpisów na rzecz beatyfikacji. Kiedy zapytałem ją, czemu tak radykalnie zmieniła zdanie, odpowiedziała mi: „Lud już zapomniał”.
Są rzeczy, których nie należy zapominać. Można je wybaczyć, o ile wcześniej ktoś dokona aktu skruchy. Wojtyła nigdy nie przyznał się do popełnionych błędów, a powinien był to zrobić.
Skoro ludzie tak łatwo zapominają o faktach, poczułem się w obowiązku przypomnieć o nich publicznie, narażając się nawet na krytykę przyjaciół, bo na przykład Hans Küng nie podpisał się pod Apelem o jasność.
 -------------------------------------------------------------------------

15 La beatificazione di Giovanni Paolo II: appello alla chiarezza, „MicroMega”, 28 grudnia 2009. Pod apelem podpisali się: Jaume Botey, teolog i pisarz, Barcelona; José María Castillo, teolog, San Salvador; Giancarla Codrignani, pisarka, Bolonia; Rosa Cursach, teolożka, Palma de Mallorca; Casiano Floristán, teolog, Salamanca; Giovanni Franzoni, teolog, Rzym; Filippo Gentiloni, dziennikarz i pisarz, Rzym; Giulio Girardi, teolog, Rzym; Martha Heizer, teolożka, Innsbruck; Casimir Martí, teolog i historyk, Barcelona; Ramon Maria Nogués, teolog, Barcelona; José Ramos Regidor, teolog, Rzym; Juan José Tamayo, teolog, Madryt, Adriana Zarri, teolożka, Ivrea, Vittorio Bellavite („My jesteśmy Kościołem”), Rzym.
16 Promotor wiary (łac. promotor fidei) – urzędnik występujący podczas procesu kanonizacyjnego i beatyfikacyjnego, potocznie określany mianem „adwokata diabła” (łac. advocatus diaboli). Jego zadaniem jest doszukiwanie się przyczyn, dla których kandydat na błogosławionego lub świętego nie zasługuje na ten zaszczyt. Ma to na celu upewnienie sądu kanonizacyjnego co do zalet kandydata, a także wyjaśnienie odpowiednio wcześnie wszelkich mogących się pojawić wątpliwości. Urząd ten istniał od 1587 roku, gdy wprowadził go papież Sykstus V, do 1983, kiedy papież Jan Paweł II zastąpił go urzędem promotora sprawiedliwości, który czuwa nad zachowaniem norm prawnych podczas procesu, przygotowuje pytania dla świadków oraz powołuje biegłych, a w razie stwierdzenia poważnych nieprawidłowości może przerwać proces. Ma także za zadanie weryfikację wszystkich negatywnych informacji dotyczących kandydata na ołtarze. Może także żądać uzupełnienia akt po przeprowadzeniu procesu diecezjalnego.
17 „30 marca 2010: kardynał Schöenborn, zmęczony atakami na Benedykta XVI, przebija gumowy mur mediów i mówi: «Kardynał Ratzinger chciał ukarać biskupa pedofila Groëra, ale został zablokowany przez środowisko Kurii»”. Źródło: „Il blog degli amici di Papa Ratzinger” (Decyzje i przykład papieża Benedykta XVI w walce z problemem pedofilii w Kościele. Chronologia).
 ---------------------------------------------------------------------------
Fragment rozmowy pochodzi z książki AGNIESZKI ZAKRZEWICZGłosy spoza chóru. Rozmowy o Kościele, papieżach, homoseksualizmie, pedofilii i skandalach”, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszywa 2013

http://wcieniusanpietro.blogspot.it/p/version1.html


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz