Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

środa, 5 lutego 2014

121. Co to k.... jest ten gender?

Postanowiłam nie pisać o dżenderyzmie, dżenderyzacji i moim starym przyjacielu Dżenderze, bo dla mnie to odgrzewane flaki i uważam, że przyzwoity dziennikarz powinien dzisiaj zająć się znacznie poważniejszymi sprawami, jak na przykład: trudną i kruchą równowagą geopolityczną na świecie, związaną z sytuacją na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie; odradzającymi się ideologiami nazistowskimi i nieświadomym faszyzmem zalewającym Europę, zarówno Wschodnią jak i Zachodnią; zniszczeniem syryjskiego arsenału broni chemicznej i interesach, jakie chce mieć w tym włoska mafia; radykalizacją polityki przeradzającą się w przemoc; kryzysem gospodarczym, którego końca nie widać. 
Od tego wszystkiego w skali globalnej odciąga Was ten stary, stetryciały ekshibicjonista Dżender.
A w skali polskiej? Jak powiedziała wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka - "ideologia gender" to konstrukt, wylansowany przez Kościół po to, aby przykryć skandal pedofilii klerykalnej". I teraz ja - zamiast poświęcić tekst polskiemu stowarzyszeniu ofiar księży-pedofilów "Nie lękajcie się" będę musiała pisać o gender - czyli o seksie i ulubionym obiekcie prof. Pawłowskiej - a więc o przysłowiowej  "dupie Maryni"...
To jednak nie wszystko - "ideologia gender" jest też wygodnym narzędziem politycznym w rękach fundamentalistów katolickich, służącym do zastraszania mniej świadomych warstw społeczeństwa i do manipulacji nimi - bo jak czegoś nie znasz i nie rozumiesz, to się tego boisz.
Dżender zalewa całą Europę Wschodnią i jak twierdzi Kościół - nie tylko w Polsce, ale i na Ukrainie oraz na Słowacji - "jest to ideologia o korzeniach marksistowskich, gorsza od komunizmu", genderyzm "podważa wartość, funkcje i prawa rodziny, stwarzając zagrożenie dla tożsamości człowieka", "promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i tradycyjnym pojmowaniem natury człowieka", a jego niebezpieczeństwo wynika "z głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego".
No cóż - biedny, stary Dżender powinien podziękować Kościołowi za reklamę, bo inaczej polskie społeczeństwo nie zorientowałoby się nawet, że istnieje. Teraz wreszcie również polskie kobiety poznają "ideologię gender", a ponieważ nie są głupie - na pewno zrobią z niej właściwy użytek.
A patrząc na to, co w Polsce się dzieje wokół całej sprawy trzeba powiedzieć jedno - to nie Dżender-żender, to zwykła żenada...
Agnieszka Zakrzewicz, luty 2014
  przeczytaj cały artykuł

http://agnieszkazakrzewicz-obyczaje.blogspot.it/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz