Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

czwartek, 27 czerwca 2013

104. Nowy skandal homoseksualny w Watykanie czy fałszywe oskarżenia księdza pedofila?


Kiedy dyrektor dziennika telewizyjnego "La 7" Enrico Mentana zapowiadał materiał dziennikarski, pt: "Krąg młodych Rumunów rekrutowanych dla księży pedofilów. To zostało ujawnione przez byłego księdza", powiedział: widzieliśmy dokumenty, zdjęcia, doniesienie złożone karabinierom.

Oto zapis materiału włoskiego dziennika, który wzbudził ostrą reakcję Wikariatu Rzymu:

"Rumuńscy chłopcy i dziewczyny zwabiani by brać udział w imprezkach księży pedofilów. To wstrząsające doniesienie byłego księdza skazanego za przestępstwa seksualne i będącego teraz świadkiem oskarżenia w dochodzeniu prowadzonym przez rzymską prokuraturę, która w tej sprawie utrzymuje ścisłą tajemnicę.
Młodzi imigranci rumuńscy, samotni i zdesperowani, wyszukiwani przez byłego policjanta w nocnych klubach, saunach lub w okolicach dworca Termini w Rzymie, albo ściągani specjalnie do stolicy i oddawani na żer grupie kapłanów. Nieletni wykorzystywani w kościele San Lauro, niedaleko od Watykanu, za 100 lub 200 €.
To "bomba" zrzucona na san Pietro, ale to bomba która wewnątrz bazyliki św. Piotra nabrała kształtu - skarga byłego księdza Patrizia Poggi, (46 lat), zawieszonego a divinis, skazanego na 5 lat za przestępstwa seksualne, który w marcu br. udał się na policję i złożył doniesienie w celu ochrony świętego Kościoła i wspólnoty chrześcijańskiej, wiedząc o poważnych faktach, które podważają integralność moralną, normy kanoniczne i grożą sankcjami karnymi.
U jego boku była ważna postać, która podpisała się również na 5 stronicowym doniesieniu - biskup Luca Lorusso z Nuncjatury Apostolskiej we Włoszech, zastępca watykańskiego ambasadora Adriano Bernardiniego, bliskiego Bergogliowi, gdyż będącego nuncjuszem apostolskim w Buenos Aires przez 10 lat. To na pewno wielkie pragnienie papieża Franciszka, aby oczyścić Kościół przyczyniło się do ujawnienia tych rewelacji oraz długiej listy nazwisk księży. Wśród nich ks. Camaldo ceremoniarz papieski oraz biskup Filippi, sekretarz byłego prezydenta Episkopatu Włoch, Ruiniego, a teraz kardynała Villiniego, wikariusza Rzymu.
Ksiądz Poggi, zawieszony a divinis w 2010 roku, czeka aktualnie na rehabilitację kościelną. Trzy tygodnie temu raz jeszcze udał się na komendę karabinierów, aby dostarczyć zdjęcia, filmy, odcinki programu telewizyjnego "Piękni i potępieni", w którym występowały osoby w wieku od 15 do 21. Ujawnił również, że kiedy młodzi Rumuni publikują na facebook swoje zdjęcie profilowe z nagim torsem lub w kąpielówkach, to jest rodzaj sygnału, symbol, aby przyciągnąć uwagę dorosłych, oferując się w celu prostytucji.
Niektóre zdjęcia przedstawiają kapłanów i biskupa, o którym krążą informacje w środowisku kościelnym, że podobno ma znajomości homoseksualne, w niektórych przypadkach z osobami poniżej 18 roku życia.
Były policjant Buonviso, wskazany jako główny łowca chłopców, rekrutował ich przed dworcem Termini, w samochodzie służbowym z napisami "Dawcy krwi" lub "Nadzwyczajny zespół kryzysowy". Jego przyjaciel, aby przedstawiać kapłanom nowych kandydatów posługiwał się swoją agencją modelek i aktorów. Rekrutacja - kazał zaprotokołować ksiądz Poggi - zasadniczo była możliwa z powodu desperacji i braku środków do życia, która charakteryzuje status społeczny tych osób.
Na temat tak wrażliwego dochodzenia rzymska prokuratura nie chce udzielać informacji. "Nie ma żadnych podejrzanych i nie potwierdzam niczego", powiedział nam niedawno naczelny prokurator Pignatone."

W materiale dziennikarskim pokazano doniesienie złożone przez księdza Poggiego oraz listę nazwisk księży korzystających z prostytucji.

Jak podała włoska agencja dziennikarska AGI, na materiał zareagował wikariusz Rzymu, kardynał Agostino Villani, którego sekretarz został wymieniony wśród osób zamieszanych w skandal:
"Prokurator Generalny Republiki Rzymu, Pignatone, kategorycznie zaprzeczył, że kapłani z diecezji rzymskiej są oskarżeni o pedofilię na podstawie skargi, złożonej przez byłego księdza Patrizia Poggi, który zrezygnował w 2007 ze stanu duchownego, w związku z przestępstwami o charakterze seksualnym popełnionymi na dzieciach i odbył wyrok w więzieniu Rebibbia." - informuje nota Wikariatu Rzymu.

AGI podała, że: "Kardynał wikariusz Agostino Vallini wyraża głęboki żal za rozpowszechnianie tych oszczerczych wiadomości, które strzelają na oślep, bez rozróżnienia pomiędzy tymi, którzy są winni i muszą zapłacić, a których się oczernia.

Wikariusz Villani odnowił swoje zaufanie do kapłanów i szacunek do ich wielkodusznej służby. Zdecydowanie potępił fakt, że media stają się megafonem wiadomości, nie celem potwierdzenia przestępstwa, ale naruszają najbardziej "podstawowe zasady etyki dziennikarskiej i poszanowanie prywatności." Kardynał wyraził pełne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, przekonany, że zostaną  "zdemontowane oszczerstwa, potwierdzające nieprawdziwe oświadczenia Poggiego, prawdopodobnie dyktowane przez ducha zemsty czy urazy osobiste".

O całej sprawie na pewno jeszcze usłyszymy. Okaże się, czy to nowy skandal dotyczący ważnych osobistości kościelnych, czy rzeczywiście były ksiądz oczernia swoich współbraci i rzuca błoto na Watykan z chęci zemsty.

Agnieszka Zakrzewicz z Rzymu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz