Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

piątek, 25 marca 2016

158. Europa nie słucha papieża


Swoją pierwszą pielgrzymkę Franciszek odbył do Lampedusy, aby złożyć hołd migrantom poległym na morzu i przypomnieć, że Europa ma pewne obowiązki i musi przestrzegać praw człowieka, do których należy również niesienie pomocy uchodźcom uciekającym przed wojnami. Bergoglio nigdy nie zmienił zdania w tej kwestii. W bulli ogłaszającej Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia przypomniał, że „są chwile, w których jeszcze mocniej jesteśmy wzywani, aby utkwić wzrok w miłosierdziu, byśmy sami stali się skutecznym znakiem działania Ojca”. W orędziu na Światowy dzień migranta i uchodźcy (17 stycznia 2016 r.), papież napisał: „Migranci są naszymi braćmi i siostrami poszukującymi lepszego życia, z dala od ubóstwa, głodu, wyzysku i niesłusznego podziału zasobów naszej planety, które powinny być rozdzielone równo między wszystkich ludzi. Czyż nie jest pragnieniem każdego poprawienie swoich warunków życiowych i osiągnięcie uczciwego i słusznego dobrobytu, który by mógł dzielić ze swoimi bliskimi?”
Również w minioną Niedzielę Palmową Franciszek upomniał wszystkich chrześcijan, że muszą przyjąć na siebie odpowiedzialność za uchodźców, przyrównując ich do Chrystusa na krzyżu, od którego cierpienia i śmierci wszyscy się odwracali: „Tak, jak nikt nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności za upokarzanego i skazanego Jezusa, tak obecnie nikt nie chce brać na siebie ciężaru odpowiedzialności za los uchodźców.” Także w homilii Drogi Krzyżowej i w nabożeństwach wielkanocnych centralnym punktem refleksji będą migranci i ich los, rodziny oraz prześladowanie chrześcijan.
W Europie jednak – zwłaszcza tej Wschodniej, na słowa papieża o migrantach zatyka się uszy. Chrześcijańska postawa Franciszka, który nawołuje do miłości bliźniego, otwartości, podziału dóbr materialnych, ochrony środowiska i wygłasza bardzo odważne słowa przeciwko korupcji oraz handlarzom broni i przemytnikom ludzi – nie przysparza mu wcale aż takiej popularności. W dzisiejszych czasach wielu chrześcijan wolałoby papieża wojownika, który poprowadziłby ich na wyprawę krzyżową. 

Agnieszka Zakrzewicz



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz