Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

piątek, 31 maja 2013

97. W Watykanie działają siły nieczyste – słowo egzorcysty Gabriela Amortha

 Coraz częściej mówi się o egzorcyzmach i coraz częściej słucha bacznie oficjalnego egzorcysty Państwa Kościelnego i diecezji rzymskiej - ojca Gabriela Amortha.
 
Wiele polemik wzbudził ostatnio rzekomy egzorcyzm odprawiony przez papieża Franciszka po niedzielnej mszy na Placu świętego Piotra, 19 maja 2013 roku. Na zakończenie objazdu placu odkrytym samochodem papież zatrzymał się jak zawsze przy grupie niepełnosprawnych i chorych. Jak podało wiele mediów: „Nieco więcej czasu poświęcił chłopcu na wózku, kładąc ręce na jego głowie i modląc się w skupieniu, z zamkniętymi oczami“. Wszyscy to widzieli, a informację o rzekomym egzorcyzmie jako pierwsza podała telewizja włoskiego episkopatu.
Watykan jednak bardzo szybko zdementował pogłoskę jakoby Franciszek dokonywał egzorcyzmów – czyli wypędzał szatana.

Ojciec Gabriele Amorth uważa jednak,  że gest papieża Franciszka był właśnie tym. „Jeżeli ojciec Lombardi temu zaprzeczył oznacza to, że nic nie rozumie.“ – powiedział Amorth udzielając wywiadu włoskiemu dziennikowi „Tgcom24“.
''To był prawdziwy egzorcyzm, a powiem więcej: człowiek, którego papież dotykał, przyszedł do mnie. To nie było dziecko. On ma 43 lata, żonę i dzieci. Nazywa się Angelo i jest opętany przez cztery demony. Odprawiłem nad nim długi egzorcyzm.'' – dodał Amorth.

Kim jest ojciec Amorth?.

Ojciec Gabriele Amorth skończył właśnie 88 lat. Od czerwca 1986 roku jest oficjalnym egzorcystą Państwa Kościelnego i diecezji rzymskiej. Do zakonu paulistów wstąpił po ukończeniu studiów prawniczych. Święcenia kapłańskie przyjął w 1954 roku. Jego nauczycielem był ojciec Candido Amantini. Amorth jest członkiem Towarzystwa św. Pawła. Dwadzieścia lat temu założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, którego był prezesem aż do 2000 roku – czyli do przejścia na emeryturę w wieku 75 lat. Obecnie jest jego honorowym prezesem. Na swoim koncie ma podobno 160 000 egzorcyzmów. Amorth mówi jednak: „Po pierwszych stu przestałem liczyć“.

Napisał wiele interesujących książek o uwalnianiu od złego ducha i o swoim doświadczeniu w tym zawodzie. Kilka z nich wydano również w Polsce – jak: Egzorcyści i psychiatrzy, Świadectwo egzorcysty, Wspomnienia egzorcysty. Jego dwa ostatnie dzieła napisane wspólnie z Paolo Rodarim to L'ultimo esorcista. La mia battaglia contro Satana, (Ostatni egzorcysta. Moja batalia przeciwko szatanowi) oraz Il segno dell'esorcista. Le mie ultime battaglie contro Satana, (Znak egzorcysty. Moje ostatnie batalie z szatanem).
Choć w swoich książkach opowiada, że przypadki prawdziwego opętania są raczej rzadkie i większość egzorcystów ma tylko do czynienia z dręczeniami lub zniewoleniami – mistrz mistrzów odziedziczył po ojcu Candido niezłą klientelę opętanych. Do niego wszyscy egzorcyści z całego świata kierują najtrudniejsze i najbardziej oporne przypadki.

Przede wszystkim jednak paulista ma na swoim koncie wiele kontrowersyjnych wypowiedzi. W jego słowa trudno wierzyć, ale też trudno nie brać ich pod rozwagę.

Emanuela Orlandi ofiara orgii seksualnych w Watykanie

W wywiadzie udzielonym Giacomo Galeazziemu w maju 2012 roku watykański egzorcysta oznajmił publicznie: „Jak twierdził również prałat Simeone Duca, watykański archiwista, były organizowane imprezy, w których jako odpowiedzialny za «rekrutację dziewczyn» brał udział także żandarm Stolicy Apostolskiej. Myślę, że Emanuela padła ofiarą tego kręgu. Nigdy nie wierzyłem w międzynarodowy spisek, mam powody sądzić, że był to przypadek wykorzystywania seksualnego, w wyniku którego wkrótce po porwaniu nastąpiło morderstwo i ukrycie ciała”. I dalej: „W sprawę był również zaangażowany personel dyplomatyczny obcej ambasady przy Stolicy Apostolskiej”. Tę wersję faktów Amorth potwierdził w prywatnej rozmowie z rodziną Orlandi, napisał to w swojej książce Ostatni egzorcysta i raz jeszcze powtórzył w wywiadzie telewizyjnym przeprowadzonym przez Gianluigiego Nuzziego.

Niestety ślad na jaki wskazał ojciec Gabriele urywa się, bo prałat Duca już nie żyje i nie może potwierdzić jego słów. Jak do tej pory tak zwany „ślad seksualny“ w sprawie zaginięcia Emanueli Orlandi, mającego miejsce trzydzieści lat temu, nie znalazł żadnego potwierdzenia dowodowego. Prokuratura rzymska wpisała jednak do rejestru podejrzanych księdza Pietro Vergariego, byłego rektora Bazyliki Świętego Apolinarego w Rzymie. Duchowny, któremu przypisuje się zorganizowanie pochówku w swojej bazylice znanego przestępcy i bossa rzymskiej bandy z Magliany Enrica De Pedisa – twierdzi jednak, że ze zniknięciem piętnastoletniej dziewczynki nie ma nic wspólnego. W trakcie dochodzenia prokuratorskiego i późniejszych dochodzeń dziennikarskich wyszło jednak na jaw, że wpływowy ksiądz, który miał zawsze kontakt z kryminalistami jako kapelan więzienny, był bohaterem kompromitujących rozmów telefonicznych o treści homo-seksualnej oraz że także w szkole muzycznej przy Bazylice Świętego Apolinarego miały miejsce przypadki molestowania seksualnego.

Monti i Neapolitano to masoni, papież Franciszek może skończyć jak Jan Paweł I

Kolejna kontrowersyjna wypowiedź ojca Amortha zelektryzowała wszystkich tuż po intronizacji Jose Maria Bergoglia. W wywiadzie filmowanym dla dziennika „Il Giornale“, watykański egzorcysta powiedział o premierze i prezydencie Włoch:
"Władzę ma ten, kto kontroluje pieniądze. Nasz świat jest rządzony przez 7-8 ludzi, którzy mają pieniądze. Co mam powiedzieć o Montim? Nie na darmo został wprowadzony tak wysoko przez masona! Bo Napolitano jest masonem. Tylko z mocą masonerii mógł się tam dostać." – i dodał:  "Wolnomularstwo ma wpływy na całym świecie. Nawet w Watykanie, niestety. Tu też jest masoneria, ponieważ ona opiera się na pieniądzach i karierach. Oni pomagają sobie nawzajem."

"Jana Pawła I-ego noszę tutaj.“ - trzymając rękę na sercu, ojciec Amorth wypowiedział wstrząsające słowa o Franciszku: - „Nie chciałbym aby nowego papieża spotkał ten sam koniec."
Albino Luciani zmarł po 33 dniach swojego pontyfikatu. Okoliczności jego śmierci pozostały niewyjaśnione, gdyż ciała papieża nie można poddać autopsji. Jedni uważają, że był to zwykły zawał serca, inni podejrzewają, że Jan Paweł I mógł zostać
usunięty, gdyż chciał zreformować bank watykański IOR.

Egzorcysta skomentował również słowa nowo wybranego papieża Franciszka "Chciałbym Kościół biedny i dla ubogich!"
"Niestety, nawet w Kościele, są tacy, którzy idą na przód i robią karierę, dzięki pieniądzom, dzięki korupcji. W Kościele znajduje się bardzo wielu masonów. Także wśród kardynałów! Bo dla pieniędzy niektórzy zabiliby nawet własną matkę i ojca. Nawet człowiek Kościoła może to zrobić, jeśli nie ma wiary. Masoneria stała się mistrzynią w zarządzaniu pieniędzmi, ma ogromną moc. Co myślicie? Prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama, może sam rządzić? Wcale nie. W polityce wszyscy podlegają masonerii." – mówił Gabriele Amorth w marcowym wywiadzie dla „Il Giornale“.

Diabeł w Watykanie

Papież Paweł VI powiedział: „Przez jakąś szparę szatański dym wszedł do Kościoła“. Jego słowa swego czasu wzbudziły zdumienie i oburzenie wielu, zwłaszcza w świecie katolickim.
W bardzo ważnym wywiadzie ze Stefano Maria Paci dla katolickiego tygodnika „30Giorni“, udzielonym w 2001 roku, ojciec Gabriele Amorth wyznał: „Teraz walka przeniosła się głównie do domu Pana. Ten dym rozprzestrzenia się na najwyższych piętrach w wielu komnatach“.

Były prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, skupiającego wybitnych fachowców z całego świata, nie może zapomnieć, że po zjeździe egzorcystów nie zostali oni wpuszczeni na publiczną audiencję Jana Pawła II.
„To na pewno nie Jan Paweł II przyczynił się do wykluczenia nas. Ale fakt, że 150 księży egzorcystów otrzymało zakaz udziału w audiencji publicznej papieża na Placu Świętego Piotra, mówi wiele o tym, jak zadanie egzorcystów jest utrudnione przez sam Kościół, i że są oni niemile widziani przez wielu przedstawicieli władz kościelnych.“ – powiedział wtedy Amorth i dodał – „Dym szatana idzie wszędzie. Wszędzie! Może wyłączono nas z audiencji papieża, ponieważ niektórzy obawiali się, że tylu egzorcystów byłoby w stanie wypędzić legiony demonów, które osiedliły się w Watykanie. Nie mam wątpliwości, że diabeł próbuje przede wszystkim dostać się na sam szczyt Kościoła, tak jak próbuje opanować wszystkie wierzchołki polityki, finansów i przemysłu.
Jego zdaniem egzorcyści są traktowani bardzo źle. Kapłani, którym powierzono to delikatne zadanie są postrzegani jak szaleńcy i obłąkani. Na ogół są ledwo tolerowani przez samych biskupów, którzy ich powołali.

O tym, że diabeł podjął walkę z egzorcystami na najwyższym szczeblu, miał świadczyć fakt, że w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zmieniono całkowicie rytuał egzorcyzmów, pomimo tego, że sobór Watykański II nakazał tylko rewizję tekstów. Usunięto z niego stare modlitwy, które były skuteczne przez dwanaście wieków i zastąpiono je nowymi, nie przynoszącymi rezultatu. Zdaniem Amortha – to na szczęście ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Joseph Ratzinger zrobił wiele, by wpłynąć na podjęcie decyzji, aby egzorcystom pozwolić korzystać także ze starego rytuału. Były papież Benedykt XVI miał watykańskiego egzorcystę zawsze w dużym poważaniu.

Kościół nie wierzy już w szatana

Co jest największym sukcesem szatana? zdaniem Amortha: „To, że jest w stanie sprawić, iż ludzie uważają, że nie istnieje. I prawie mu się to udało. Nawet w Kościele. Mamy duchowieństwo i episkopat niewierzący w diabła, w egzorcyzmy, w nadzwyczajne siły zła jakie ​​diabeł może uwalniać, ani w moc udzieloną przez Jezusa, aby wypędzać demony.“

Przez trzy wieki Kościół łaciński - w przeciwieństwie do Kościoła prawosławnego i protestanckiego - zrobił wszystko, aby porzucić posługę egzorcystów. Nie praktykuje się już więcej egzorcyzmów, nie przygląda się im, nie uczy ich młodych księży. Duchowni nie wierzą w nie. I nawet nie wierzą w diabła. Mamy całe szeregi biskupów przeciwnych egzorcystom. Są kraje, całkowicie pozbawione egzorcystów, takie jak Niemcy, Austria, Szwajcaria, Hiszpania i Portugalia. Przy parafiach istnieją urzędowi egzorcyści, który jednak nigdy nie wykonywali rytuału. Na około stu francuskich egzorcystów, tylko pięciu wierzy w istnienie diabła, pozostali wysyłają wiernych, którzy się do nich zwracają do psychiatrów.“ – opowiadał Amorth w wywiadzie ze Stefano Maria Pacim.

Zdaniem watykańskiego egzorcysty - jeśli biskup odrzuci poważne żądanie o dokonanie egzorcyzmu, z jakim się do niego zwrócono - popełnia grzech śmiertelny i jest odpowiedzialny za straszne cierpienia tej osoby, które czasami mogą trwać przez lata lub przez całe życie. Duchowni nie wierzący w egzorcyzmy i w szatana, zdaniem Amortha nie wierzą w Ewangelię i propagują herezję.

„Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy z księdzem Pellegrino Ernetti, znanym egzorcystą, który praktykował przez czterdzieści lat w Wenecji, powiedziałem mu: "Jeśli mógłbym porozmawiać z papieżem chciałbym mu powiedzieć, że spotykam zbyt wielu biskupów, którzy nie wierzą w diabła". Następnego popołudnia ojciec Ernetti przyszedł do mnie, aby powiedzieć mi, że rano został przyjęty przez papieża Jana Pawła II. "Wasza Świątobliwość" - powiedział mu - " Jest pewien egzorcysta w Rzymie, ojciec Amorth, który twierdzi, że zna zbyt wielu biskupów, którzy nie wierzą w diabła." Papież odpowiedział ostro: "Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię". - To anegdota, którą mistrz mistrzów lubi często powtarzać.

Św. Franciszek też odprawiał egzorcyzmy

Trudno się dziwić entuzjazmowi egzorcystów, którzy po rzekomym geście papieża Franciszka, zdementowanym przez Watykan, wyrazili radość, że nowy papież kontynuuje praktykę, której celowość i skuteczność podaje się ostatnio w wątpliwość, negując w ten sposób także przekonanie o istnieniu złego ducha.
Czy Bergoglio rzeczywiście powróci do średniowiecznych tradycji? Jego słynny imiennik św. Franciszek wypędzał demony z miasta Arezzo, o czym przypomina fresk Giotta w bazylice w Asyżu.
Jednak słuchając i czytając wypowiedzi ojca Gabriela Amortha trudno się dziwić, że Watykan je dementuje lub najczęściej ignoruje…

Agnieszka Zakrzewicz z Rzymu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz