Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

czwartek, 30 maja 2013

96. Jaka przyszłość czeka Kościół? - Proroctwo Malachiasza i Trzecia Tajemnica Fatimska


W ostatecznym okresie prześladowań Kościoła rzymskokatolickiego zasiądzie na papieskim tronie Piotr Rzymianin, który będzie pasł swoją trzodę wśród wielu udręk, a kiedy te przeminą, miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone i srogi Sędzia osądzi swój lud. Amen.
Proroctwo Malachiasza
            Zgodnie z proroctwem irlandzkiego biskupa Malachiasza, który żył w latach 1094–1148, Benedykt XVI miał być przedostatnim papieżem rządzącym Kościołem, określonym jako Oliwkowa Chwała. 112 papież z listy Malachiasza (czyli 266 w kolejności) ma być ostatnim, zwanym Piotrem Rzymianinem. Za jego pontyfikatu przepowiada się prześladowania Kościoła katolickiego i zniszczenie Rzymu oraz Paruzję – czyli powtórne przyjście Jezusa Chrystusa jako sędziego świata. Jak twierdzi włoski historyk Claudio Rendina - powinno to nastąpić czterysta czterdzieści dwa lata od „środka znaku” przypadającego na 1585 rok. Zdaniem Rendina, dokonując prostego rachunku (442 + 1584), możemy obliczyć, że proroctwo Malachiasza powinno się spełnić w 2026 roku, czyli za trzynaście lat. Niektórzy twierdzą, żo Piotr Rzymianin to imię symboliczne - oznacza ostatniego papieża w historii Kościoła, tak jak pierwszym był też Piotr. Znaczenie imienia może się ujawnić dopiero w przyszłości.
            Równie niepokojące są spekulacje włoskiego dziennikarza i pisarza katolickiego - Antoniego Socci,  który opublikował książkę pt.: Czwarta Tajemnica Fatimska (Il Quarto Segreto di Fatima), wydaną również w Polsce przez Wydawnictwo AA. Zdaniem Socciego, 26 czerwca 2000 roku Watykan nie ujawnił całej Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej, a tylko przedstawił jej interpretację mówiącą o tym, że przepowiadała ona zamach na Jana Pawła II. Socci pisze: „W książce przygotowanej przez księdza Paula Kramera The Devil’s Final Battle, będącej zbiorem prac różnych autorów, zarzuca się, że Watykan nie wysłuchał żądań Matki Boskiej Fatimskiej i stwierdza się, że cena za nie podjęcie tej decyzji przez Watykan może być niezwykle wielka i będzie płacona przez całą ludzkość".
Natomiast John Vennari, redaktor naczelny pisma The Catholic Family News, w swoim obszernym artykule będącym recenzją książki Socciego, tak przedstawił problem: "Nawet dziennik The Washington Post zauważył tę różnicę: Trzecia Tajemnica pobudza do kolejnych pytań: Interpretacja Fatimskiej Tajemnicy odbiega od Przesłania, pisząc: „13 maja kardynał Angelo Sodano, wysoki przedstawiciel Watykanu oświadczył o nadchodzącym ujawnieniu pieczołowicie strzeżonego tekstu. Kardynał powiedział, że Trzecia Tajemnica Fatimska nie przepowiada końca świata, jak niektórzy spekulowali, ale zamach na papieża Jana Pawła II na placu św. Piotra 13 maja 1981 roku.  Sodano wyjaśniał, że manuskrypt [...] mówi o ‘biskupie ubranym na biało’, który krocząc pośród zwłok męczenników ‘upada na ziemię jak martwy pod serią kul z karabinu’. Jednak odtajniony tekst nie pozostawia wątpliwości co do losu biskupa, mówiąc, że jest on ‘zabity przez grupę żołnierzy, którzy strzelali w niego  kulami i strzałami’. Wszyscy przebywający z Papieżem również padają zabici: biskupi, księża, bracia zakonni, zakonnice oraz osoby świeckie. A przecież Jan Paweł II przeżył zamach z rąk pojedynczego zamachowca, Mehmeta Ali Agcy, i nikt z tłumu nie ucierpiał.”
            Jeżeli dodamy do tego wszystkiego właśnie ostatnie wynurzenia Mehmeta Ali Agcy, z jego książki opublikowanej we Włoszech pt.: Obiecali mi Raj  (Mi hanno promesso il Paradiso) - przyszłość Kościoła katolickiego jawi się naprawdę w czarnych barwach. Agca, który po trzydziestu dwóch latach twierdzi, że prawdziwym mocodawcą zamachu na papieża Polaka był ajatollah Ruhollah Chomeini, ujawnia również, że zlecony mu zamach na "przywódcę Krzyżowców" miał być pierwszym aktem podboju niewiernego Zachodu. Pisze również o tym, że w Fatimie 13 maja 1917 roku trzem pastuszkom - Franciszkowi i Hiacyncie Marto oraz Łucji dos Santos, ukazała się nie Matka Boża, lecz Fatima Zahra, córka Mahometa. „To Watykan oszukał ludzkość przedstawiając Fatimę jako Matkę Boską Fatimską i dlatego właśnie z zemsty Chomeini kazał mu zabić Karola Wojtyłę 13 maja“ – twierdzi turecki zamachowiec.
            Agca jest zwany "człowiekiem stu prawd", dlatego też jego najnowsze wynurzenia należy brać z dużą ostrożnością - zwłaszcza, że niektóre fakty i dokumenty procesowe (jak kartka znaleziona przy nim w chwili aresztowania z zapisanymi trzema możliwymi datami zamachu), podważają jego słowa.
            Turek przepowiada też, że już wkrótce "nazizm islamski" zniszczy serce chrześcijaństwa, poprzez kolejny atak, tym razem w wielkim stylu. 
            W ten sposób apokaliptyczne wizje - proroctwo i tajemnica -  dotyczące przyszłości Kościoła i świata łączą się w logiczną całość: "Biskup ubrany na biało, który krocząc pośród zwłok męczenników upada na ziemię jak martwy pod serią kul z karabinu, zabity przez grupę żołnierzy, którzy strzelali w niego  kulami i strzałami" oraz „W ostatecznym okresie prześladowań Kościoła rzymskokatolickiego zasiądzie na papieskim tronie Piotr Rzymianin, który będzie pasł swoją trzodę wśród wielu udręk, a kiedy te przeminą, miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone i srogi Sędzia osądzi swój lud. Amen.“
       I to miałoby wydarzyć się podczas tego nowego pontyfikatu - praktycznie za kilka lat...? 
Aż trudno wierzyć…

Agnieszka Zakrzewicz z Rzymu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz