Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

piątek, 29 marca 2013

92. Magdi Cristiano Allam krytykuje Kościół






Magdi Cristiano Allam krytykuje Kościół: za bardzo kochacie islam

Piątek, 29 marca 2013, źródło:WP.PLWP.PL
 
fot.AFP / Christophe Simon 
Cały świat poruszył bezprecedensowy gest papieża Franciszka, który podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek w zakładzie karnym Casal del Marmo na peryferiach Rzymu umył nogi 12 osobom. W ich gronie po raz pierwszy znalazły się dwie dziewczyny - w tym muzułmanka serbskiego pochodzenia urodzona we Włoszech. Zaledwie trzy dni wcześniej włoski dziennikarz i europarlamentarzysta pochodzenia egipskiego Magdi Cristiano Allam opublikował na łamach włoskiej gazety "Il Giornale" artykuł, w którym oznajmił, że opuszcza Kościół katolicki z powodu jego słabości w stosunku do islamu.

Allam, który wcześniej zajmował prestiżowe stanowisko wicenaczelnego dziennika "Corriere della Sera", a od 2009 roku jest posłem do Parlamentu Europejskiego z ramienia Unii na rzecz Centrum, przeszedł na katolicyzm i został ochrzczony przez papieża Benedykta XVI w Wielkanoc 2008 roku. 

Apostazja Magdi Allama

 
Jako publicysta zajmował się tematami związanymi z imigracją, a także stosunkami między muzułmanami i światem zachodnim. Jest znany ze swojej ostrej krytyki w stosunku do ekstremizmu islamskiego. Jego książki i artykuły niejednokrotnie wywołały polemikę i procesy sądowe, ale także przyniosły mu prestiżowe nagrody jak Dan David Prize. Założył też partię polityczną pod nazwą Protagoniści na rzecz Chrześcijańskiej Europy (Protagonisti per l'Europa Cristiana).

Publiczna i nagłośniona przez media całego świata apostazja Magdi Allama, po której przyjął imię Cristiano, spotkała się z krytyką organizacji muzułmańskich. - Szanuję wybór Allama, ale jeżeli jego wiara jest żarliwa i szczera chrzest powinien przyjąć z rąk zwykłego księdza w normalnym kościele, a nie od samego papieża w Bazylice Świętego Piotra - powiedział wtedy Yahya Sergio Yahe Pallavicini - wiceprezes włoskiej wspólnoty islamskiej CO.RE.IS. 

Papalatria jest dogmatem czy aberracją?

- Wierzę w Chrystusa, ale już nie w Kościół. Moje nawrócenie na katolicyzm, które nastąpiło za sprawą Benedykta XVI w noc poprzedzającą Wielkanoc 22 marca 2008 roku, uważam za zakończone wraz z końcem jego pontyfikatu - napisał Magdi Allam na łamach "Il Giornale" dodając, że jest to decyzja przynosząca mu cierpienie i wie, że spotka się ona z goryczą oraz krytyką wielu przyjaciół katolików.

Szerokim echem odbiły się jego słowa wyjaśniające, że powodem przyśpieszenia jego decyzji o odejściu z Kościoła katolickiego jest "papalatria" (kult papieża) - przejawiająca się w euforii, z jaką został przyjęty papież Franciszek oraz w nadmiarze populistycznej retoryki prowadzącej do natychmiastowej archiwizacji Benedykta XVI, o którym już zapomniano.

- Kościół jest narażony fizjologicznie na zło, rozumiane jako pogwałcenie moralności publicznej, gdyż narzuca zachowania będące w konflikcie z ludzką naturą jak celibat księży, powstrzymywanie się od współżycia seksualnego przed małżeństwem, nierozwiązywalność związku małżeńskiego, dodając do tego pokusę, jaką stanowią pieniądze - napisał Magdi Cristiano Allam zarzucając Kościołowi relatywizm, z którym sam walczy. 

Islam podporządkuje sobie Europę

- To, co najbardziej oddaliło mnie od Kościoła jest uznanie islamu za prawdziwą religię, Allaha za prawdziwego Boga, Mahometa za proroka i Koranu za święty, a meczetów za miejsca kultu. To prawdziwe samobójcze szaleństwo, że Jan Paweł II posunął się do pocałowania Koranu 14 maja 1999 roku, że Benedykt XVI położył rękę na Koranie modląc się w kierunku Mekki w Błękitnym Meczecie w Stambule 30 października 2006 roku, podczas gdy Franciszek rozpoczął swój pontyfikat wychwalając muzułmanów "adorujących jedynego Boga, żywego i miłosiernego" - tak Allam tłumaczył przyczyny swojej kolejnej apostazji.

Europarlamentarzysta dodał również, że choć szanuje muzułmanów jest przekonany, że islam jest ideologią przemocy, która przez wieki prowadziła do konfliktów wewnętrznych i zewnętrznych. Stwierdził, że jest coraz bardziej przekonany do tego, że islam podporządkuje sobie Europę, tak jak to miało miejsce już w średniowieczu, jeżeli nie potępi ona Koranu, jako księgi szerzącej nienawiść, przemoc i śmierć nie muzułmanom, nie uzna szariatu za zbrodnię przeciwko ludzkości, gdyż podważa on świętość życia, równouprawnienie kobiet i mężczyzn, wolność religijną oraz nie zakaże powstawania meczetów na swoim terytorium. 

Allam to "performer"

 
Próbowaliśmy skontaktować się z Magdi Allamem aby zadać mu kilka pytań, nie chciał jednak skomentować swojej decyzji i artykułu, który nie został niezauważony przez Watykan.

Natomiast pewien znany włoski watykanista powiedział nam anonimowo: - Magdi Allam zawsze potrafił doskonale wyczuć odpowiedni moment i dokonywać "performansów", które zwrócą uwagę światowej opinii publicznej. Papież Franciszek zaskakuje wszystkich swoimi czynami i zyskuje przez nie olbrzymią popularność. Wnosi do Watykanu nawyki prawdziwego pasterza, który prowadzi życie w normalnej parafii. Watykan nie jest jednak przygotowany na kontakt z rzeczywistością i to powoduje pewną dezorientację. Bezprecedensowy gest papieża Franciszka w zakładzie karnym Casal del Marmo wzbudził pewne opory nie tylko dlatego, że tej Mszy Wieczerzy Pańskiej nie można było transmitować w telewizji, gdyż prawo włoskie zabrania pokazywać osoby niepełnoletnie. Artykuł Allama to pierwszy znak, że w Watykanie panuje nie tylko euforia. 

Z Rzymu dla WP.PL Agnieszka Zakrzewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz