Agnieszka Zakrzewicz swą dziennikarską pracę rozpoczęła w Radiu Watykańskim. Dziś, mieszkając od 20 lat w Rzymie i pracując jako korespondent zagraniczny dla polskich mediów, opowiada o kulisach Kościoła i Watykanu. W szczególności o tych sprawach, które najbardziej dotykają problemu kobiet w funkcjonowaniu tej instytucji, pedofilii, homoseksualizmu, sekularyzacji współczesnego społeczeństwa oraz przemian Kościoła katolickiego w epoce „postwojtyłowej“. W blogu „W cieniu San Pietro“ znajdziecie wszystko to, o czym otwarcie pisze prasa zagraniczna, a o czym z trudnością przeczytacie w prasie polskiej.

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Ukazało się wdanie włoskie "Watykańskiego labiryntu"

Kliknij "lubię to" - W cieniu San Pietro fan page na Facebook

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Timothy Michael Dolan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Timothy Michael Dolan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 września 2013

111. Zmartwienia Francszka – czyli kardynał Dolan i prałat Ricca


 Na początku lipca, światowa opinia publiczna dowiedziała się, że kardynał Timothy Michael Dolan - arcybiskup Milwaukee w latach 2002-2009, a od 2009 arcybiskup Nowego Jorku i przewodniczący Konferencji Episkopatu USA oraz poważny papabili na ostatnim konklawe - po uzyskaniu zgody Stolicy Apostolskiej, przekazał w 2007 roku niemal 57 milionów dolarów funduszowi cmentarnemu, który posiada oddzielną osobowość prawną i nie może zostać zmuszony do spłacania długów archidiecezji. W liście skierowanym do Stolicy Apostolskiej abp Dolan miał przekonywać, że taki krok zabezpieczy pieniądze przed roszczeniami wierzycieli i osób domagających się odszkodowań, wśród których są ofiary pedofilii. Kardynał Dolan odparł publicznie wszelkie zarzuty.
– Te dokumenty pokazują, że jeśli Kościół chce przelać pieniądze, by chronić je przed ofiarami, to potrafi działać z szybkością lisa – powiedział mecenas Jeff Anderson, który reprezentuje część poszkodowanych.
         Dwa tygodnie później wybuchł skandal dotyczący dyrektora Domu Świętej Marty - księdza Battisty Ricci, którego w drugiej połowie czerwca Franciszek wyznaczył na swego delegata ds. banku watykańskiego IOR. Włoski tygodnik "L'Espresso" opublikował informacje dotyczące bujnej homoseksualnej przeszłości Ricci podczas jego pracy w nuncjaturze w stolicy Urugwaju, Montevideo od 1999 roku. Ksiądz Ricca przyjechał tam ze swym poznanym wcześniej w Bernie przyjacielem, kapitanem szwajcarskiego wojska, który otrzymał pracę i pokój w nuncjaturze. Podczas wizyty w lokalu dla gejów w Montevideo został pobity i musiał wezwać na pomoc dwóch księży, aby go stamtąd zabrali. Innym razem, w zablokowanej między piętrami windzie w nuncjaturze został nakryty z młodym mężczyzną.
Nuncjusz abp Janusz Bolonek zażądał wtedy natychmiastowego zwolnienia księdza i jego przyjaciela. Ricca został skierowany do pracy w Trynidadzie i Tobago, a potem powrócił do Watykanu. Abp Bolonek krytykował wielokrotnie podczas wizyt w Watykanie zachowanie Ricci - ale prałat zamiast być odsunięty, awansował na coraz ważniejsze stanowiska. Zanim Franciszek mianował go na swojego pełnomocnika w banku watykańskim, przejrzał jego teczkę, ale nic tam nie znalazł, bo nic tam nie było... Wszystkie kompromitujące donosy podobno usunęło watykańskie lobby gejowskie.
W drodze powrotnej z Brazylii, Franciszek powiedział jednak do dziennikarzy, że oskarżenia w stosunku do dyrektora Domu Świętej Marty były niesprawiedliwe.
          Do zmartwień Franciszka należy dodać jeszcze sprawę księdza Poggi, który chciał wywołać fałszywą aferę informując media, że w Watykanie jest lobby pedofilskie.
To pozwoli zrozumieć lepiej w jakiej atmosferze dojrzewał kolejny światowy skandal - czyli odwołanie z nuncjatury na Dominikanie, abp Józefa Wesołowskiego.

Agnieszka Zakrzewicz z Rzymu